
Jeśli starasz się zwiększyć swoje możliwości przewozowe, sytuacja ta prawdopodobnie wydaje Ci się znajoma. Coraz więcej ładunków do obsłużenia, coraz krótsze terminy dostaw i ciągła presja na poprawę wydajności. Oczywistym rozwiązaniem wydaje się inwestycja w kolejne ciężarówki.
Jednak na dzisiejszym rynku, charakteryzującym się rosnącymi kosztami i ciągłym niedoborem kierowców w całej Europie, zwiększanie floty jest często najwolniejszym i najdroższym sposobem na skalowanie działalności. Wiele flot dysponuje już niewykorzystanymi możliwościami. Po prostu nie wykorzystują ich efektywnie i nie stosują elastycznego planowania.
Tradycyjnie planowanie transportu koncentrowało się na ciężarówce jako jednostce podstawowej. Do ciężarówki przypisywano kierowcę, naczepę i trasę – ta kombinacja pozostawała niezmienna.
Model ten, choć prosty, powoduje nieefektywność:
Coraz więcej menedżerów ds. Transport przechodzi na inny model – traktuje ciężarówki, naczepy i kierowców jako elastyczne zasoby, a nie jako stałą całość.
Gdy te elementy zostaną od siebie oddzielone, planowanie nabiera dynamiki. Naczepy nie muszą już czekać na konkretne ciężarówki, a kierowcy spędzają mniej czasu na bezczynności. Każdy zasób jest przydzielany w oparciu o dostępność, co zapewnia płynność operacji.
Właśnie w tym momencie planowanie oparte na naczepach zaczyna przynosić wymierne korzyści. Naczepa staje się stałym elementem, natomiast ciężarówki i kierowców przydziela się w zależności od potrzeb.
W praktyce oznacza to więcej operacji typu „drop-and-swap”, modeli transportu przesiadkowego oraz wstępnie załadowanych naczep gotowych do natychmiastowego odbioru. Efekt jest oczywisty: mniej czasu oczekiwania, szybsza obsługa i większa liczba zrealizowanych przewozów przy użyciu tej samej floty.
Chociaż planowanie oparte na naczepach wydaje się skuteczne w teorii, wdrożenie go na dużą skalę wymaga koordynacji i elastyczności – zwłaszcza w przypadku współpracy różnych kierowców lub przewoźników.
Rozwiązanie Fleethand do wymiany naczep umożliwia wymianę naczep za pośrednictwem połączonej sieci, dzięki czemu naczepy mogą pozostawać w ruchu bez przypisania do konkretnej ciężarówki lub kierowcy.
W praktyce oznacza to, że:
Takie podejście pomaga flotom:
Dla większości współczesnych flot największym ograniczeniem nie jest samochód ciężarowy, lecz kierowca. Surowe unijne przepisy dotyczące czasu jazdy oraz utrzymujące się niedobory kadr sprawiają, że liczy się każda godzina jazdy. Nieodpowiednie planowanie często skutkuje tym, że kierowcy spędzają czas na czekaniu zamiast na jeździe.
Łącząc elastyczne planowanie z operacjami wymiany naczep, floty mogą maksymalnie wydłużyć czas jazdy, ograniczyć opóźnienia i zwiększyć zadowolenie kierowców.
Rozwój nie zawsze wymaga nowych aktywów. Często sprowadza się on do bardziej efektywnego wykorzystania istniejących zasobów. Poprzez lepsze wykorzystanie naczep, optymalizację czasu pracy kierowców oraz wdrożenie bardziej elastycznych modeli planowania floty mogą zwiększyć swoje możliwości bez konieczności ponoszenia znacznych nakładów inwestycyjnych.
Zanim zdecydujesz się na zakup kolejnych ciężarówek, warto zadać sobie pytanie: czy ogranicza Cię wielkość floty, czy sposób jej planowania? Prawdziwy rozwój wynika bowiem z optymalizacji tego, co już posiadasz.
